Nocna przejażdżka hulajnogą po S-61. 30-latek jechał na stację po papierosy
Chwila nieuwagi jednego człowieka mogła skończyć się dramatem wielu kierowców. W nocy na drodze ekspresowej S-61 pojawił się mężczyzna poruszający się hulajnogą elektryczną – na trasie, gdzie prędkości i natężenie ruchu nie zostawiają marginesu błędu.
Świadkowie zaalarmowali suwalskich policjantów
Do zdarzenia doszło w okolicach Suwałk, a informacja o nietypowym uczestniku ruchu trafiła do suwalskiej jednostki dzięki osobom, które mijały go na trasie. Zgłoszenia wskazywały, że jednoślad porusza się drogą ekspresową S-61 w kierunku Augustowa. Patrol został skierowany na miejsce natychmiast po otrzymaniu sygnału.
Policjanci z patrolówki zatrzymali kierującego i potwierdzili, że to 30-latek jadący hulajnogą elektryczną po ekspresówce. Funkcjonariusze zadbali o to, by mężczyzna jak najszybciej znalazł się poza jezdnią, a jego pojazd nie stanowił zagrożenia dla innych uczestników ruchu.
„Jechałem po papierosy” – zakończyło się mandatem
Podczas interwencji mężczyzna tłumaczył swój nocny przejazd bardzo prosto: chciał dotrzeć na stację paliw. Policjanci podkreślili, że tego typu zachowanie na drodze ekspresowej jest skrajnie niebezpieczne, a jednocześnie niezgodne z przepisami.
„Jechałem na stację paliw po papierosy.”
kierujący 30-latek
Mundurowi zabrali 30-latka oraz jego hulajnogę z drogi ekspresowej. Za popełnione wykroczenie – jazdę hulajnogą po drodze ekspresowej – mężczyzna został ukarany mandatem. Zdarzenie odnotowano w komunikacie z 16.06.2026.
Co warto zapamiętać z tej sytuacji
Droga ekspresowa to miejsce przeznaczone dla określonych typów pojazdów, a hulajnoga elektryczna nie powinna się na niej pojawiać – nawet jeśli cel wydaje się błahy. W tym przypadku na szczęście obyło się bez wypadku, a kluczową rolę odegrała szybka reakcja innych kierowców.
- Na drodze ekspresowej S-61 zauważono hulajnogę elektryczną jadącą w kierunku Augustowa.
- Zgłoszenie wpłynęło od świadków do suwalskiej jednostki, po czym na miejsce pojechali policjanci z patrolówki.
- Zatrzymany 30-latek wyjaśnił, że jechał na stację paliw po papierosy; został ukarany mandatem.
Policjanci apelują o rozsądek: na trasach o dużym natężeniu ruchu każdy nieuprawniony uczestnik na jezdni to ryzyko dla niego samego i dla kierowców, którzy mogą nie mieć szans na bezpieczną reakcję.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!