Poniedziałek, 27 lipca 2026
Imieniny: Natalia, Aureliusz, Rudolf

Nik Prelec bohaterem Jagiellonii w domowym debiucie. Gol w 89. minucie dał zwycięstwo nad Koroną

Reklamuj sie w tym artykule

Białostoccy kibice długo czekali na pierwsze trafienie w tym sezonie przed własną publicznością, a doczekali się go w 89. minucie. Nik Prelec, słoweński napastnik, w swoim oficjalnym debiucie przy ul. Słonecznej zapewnił Jagiellonii Białystok zwycięstwo 1:0 nad Koroną Kielce. Pierwsze trzy punkty zostały w stolicy Podlasia, a nowy nabytek Żółto-Czerwonych od razu zapisał się w historii klubu.

Wyrównane pierwsze 45 minut

Początek sobotniego starcia, które rozegrano 25 lipca, nie zapowiadał bramkowej uczty. Obie drużyny ostrożnie badały swoje możliwości, przez co w polu karnym działo się niewiele. Gospodarze pierwsi odważyli się zaatakować – po szybkiej akcji Kajetan Szmyt uderzał głową, jednak bramkarz Korony, Xavier Dziekoński, z pewnością wyłapał piłkę.

Defensywy obu zespołów skutecznie neutralizowały ofensywne zapędy rywali. Żadna ze stron nie zdołała stworzyć klarownej sytuacji, a do przerwy na tablicy widniał bezbramkowy remis. Kibice mogli liczyć na więcej emocji dopiero po zmianie stron.

Jagiellonia przejmuje inicjatywę

Po wznowieniu gry jako pierwsi zagrozili goście – po groźnym dośrodkowaniu bliski zdobycia gola był Mariusz Stępiński, lecz jego strzał nie znalazł drogi do siatki. Z czasem inicjatywę przejęli jednak podopieczni trenera Jagiellonii. Kluczową zmianą okazało się wprowadzenie z ławki Rodriga Conceição, który tchnął życie w skrzydła i regularnie stwarzał zagrożenie pod bramką Korony.

Blisko szczęścia byli także Sergio Lozano i Norbert Wojtuszek, ale ich uderzenia świetnie bronił Xavier Dziekoński. Bramkarz gości przez długi czas utrzymywał wynik bezbramkowy, dając nadzieję swojej drużynie na wywiezienie punktu z Białegostoku.

Nik Prelec – bohater z ławki

Decydujący moment meczu nadszedł w 89. minucie. Sergio Lozano oddał niecelne uderzenie, ale piłka trafiła wprost pod nogi Nika Preleca. Słoweński napastnik zachował się przytomnie, dostawił stopę i skierował piłkę do siatki, nie dając szans bramkarzowi. To był jego pierwszy oficjalny gol w barwach Jagiellonii.

Dla 23-letniego zawodnika było to wymarzone zwieńczenie debiutu przed własną publicznością. Prelec dołączył do Żółto-Czerwonych podczas letniego okna transferowego i od razu odpowiedział na zaufanie sztabu szkoleniowego. Jego bramka zapewniła drużynie komplet punktów i sprawiła, że fani opuszczali stadion w znakomitych nastrojach.

Zwycięstwo nad Koroną Kielce ma szczególne znaczenie dla lokalnej społeczności – udany start sezonu przed własnymi kibicami buduje morale i pokazuje, że Jagiellonia może walczyć o najwyższe cele w tym sezonie. Nowi zawodnicy, tacy jak Prelec, szybko wpasowują się w zespół, co daje nadzieję na jeszcze lepsze występy w kolejnych kolejkach.

Po pierwszym ligowym triumfie białostoczanie z optymizmem mogą przygotowywać się do następnych spotkań. Już w najbliższą serię gier drużyna spróbuje potwierdzić wysoką formę i sięgnąć po kolejny komplet punktów. Kibice liczą, że sobotni mecz był zapowiedzią udanego sezonu na Podlasiu.

Informacje przekazał klub Jagiellonia Białystok.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MC

Marek Chmielewski

Redaktor miejski, śledzi transport i codzienną aktywność białostoczan, od rozkładów po rowerowe trasy.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!