Czwartek, 30 lipca 2026
Imieniny: Piotr, Julita, Ludmiła

Medale Sprawiedliwych wśród Narodów Świata trafiły w ręce potomków z Białostocczyzny

Reklamuj sie w tym artykule

W białostockim ratuszu odbyła się uroczystość, która przywróciła pamięć o niezwykłym bohaterstwie sprzed ponad osiemdziesięciu lat. Potomkinie Władysławy i Bolesława Pogorzelskich odebrały honorowe medale oraz dyplomy przyznane ich przodkom przez Instytut Yad Vashem. To hołd dla odwagi, która ocaliła życie jednego człowieka i wzbogaciła historię całego regionu.

Ryzykowne ocalenie w cieniu getta

Władysława i Bolesław Pogorzelscy mieszkali z ośmiorgiem dzieci we wsi Rostołty na Białostocczyźnie. Gdy w 1943 roku zbieg z białostockiego getta – Szmul Garber – po kilku nieudanych próbach ukrycia się zapukał do ich drzwi, nie zawahali się. Podjęli decyzję, która groziła śmiercią całej rodzinie. Przyjęli go pod swój dach, a dzięki ich determinacji wszyscy przeżyli wojnę i mieszkali razem jeszcze przez rok po jej zakończeniu.

Losy powojenne były jednak okrutne. Bolesław Pogorzelski trafił do komunistycznego więzienia, gdzie spędził osiem lat. Szmul Garber, mimo prób wydobycia go, ostatecznie wyjechał z Polski i stracił kontakt z rodziną, która go uratowała. Swoją historię opowiedział jednak synowi Josephowi, który doprowadził do uznania ich za Sprawiedliwych.

Sprawiedliwi wśród Narodów Świata – prestiżowe odznaczenie

Tytuł Sprawiedliwy wśród Narodów Świata to najwyższe izraelskie odznaczenie cywilne. Przyznawane jest przez Instytut Pamięci Męczenników i Bohaterów Holokaustu Yad Vashem w Jerozolimie. Wyróżnienie trafia do osób i rodzin, które z narażeniem własnego życia ratowały Żydów z Zagłady. Laureaci otrzymują medal z wygrawerowanym ich nazwiskiem oraz talmudycznym powiedzeniem: „Kto ratuje jedno życie, ten jakby uratował cały świat”.

Dotychczas na całym świecie przyznano 28 707 medali, z czego 7 318 trafiło do Polaków. Liczba ta stale rośnie. Państwo Pogorzelscy otrzymali tytuł w 2022 roku – teraz, dzięki staraniom syna ocalonego oraz Instytutu Yad Vashem, medale i dyplomy dotarły do ich potomków w Białymstoku.

Uroczystość, która łączy pokolenia

Podczas ceremonii w Białymstoku głos zabrała wnuczka Sprawiedliwych, Barbara Leończuk. – Czynić dobro i być przyzwoitym, to dewiza moich dziadków. Dlatego przyjęli oni pod swój dach Szmula Garbera. Opowieść o nim była zawsze obecna w naszej rodzinie. Cieszę się, że dzięki staraniom jego syna i Instytutu Yad Vashem ich wspólna historia nie zostanie zapomniana – powiedziała.

Prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski podkreślił wagę wydarzenia dla lokalnej społeczności. – To wielka radość móc uczestniczyć w tym wydarzeniu. Możemy być dumni z Polaków, którzy w niewyobrażalnie trudnych czasach potrafili podjąć decyzję narażania życia swojego i najbliższych, żeby uratować inną osobę. Naszym obowiązkiem jest przechowanie pamięci o takich bohaterach – mówił.

Dla mieszkańców Białostocczyzny to nie tylko symboliczna nagroda, ale przede wszystkim żywy dowód, że w regionie, który był areną największych okrucieństw wojny, zdarzały się także akty bezinteresownego dobra. Historia rodziny Pogorzelskich uczy, że odwaga nie zna granic ani strachu przed konsekwencjami.

Medale i dyplomy już trafiły w ręce potomków. Teraz od nich zależy, czy ta niezwykła opowieść – o sile przyjaźni, ryzyku i wdzięczności – przetrwa w pamięci kolejnych pokoleń. Informacje przekazał Urząd Miasta w Białymstoku.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
KN

Katarzyna Niemcewicz

Młodsza redaktorka, pisze o ludziach i kulturze Białegostoku: rozmowy, reportaże i zapowiedzi wydarzeń.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!