Piątek, 12 czerwca 2026
Imieniny: Jan, Onufry, Leon

10-latek ranny po nocnej jeździe motocyklem. 36-latek miał sądowy zakaz do 2028 roku

Najpierw był głośny przejazd motocykla, potem dźwięk uderzenia i płacz dziecka. Nocne zgłoszenie do dyżurnego z białostockiej komendy uruchomiło policyjne działania w jednej z miejscowości w powiecie białostockim. Na miejscu funkcjonariusze znaleźli jednak tylko ślady zdarzenia: przewrócony w rowie, uszkodzony jednoślad oraz porozrzucane na jezdni elementy.

Zgłoszenie z nocy i motocykl w rowie

Z informacji przekazanych policji wynikało, że motocyklem ktoś jechał szybko po ulicach miejscowości. Gdy patrol dotarł na miejsce, nie zastał ani kierującego, ani pasażera. Dopiero w trakcie ustalania właściciela jednośladu dyżurny otrzymał kolejną wiadomość – od lekarza dyżurnego.

Na SOR trafił 10-latek, który – jak przekazano – najprawdopodobniej brał udział w zdarzeniu drogowym. Policjanci z białostockiej drogówki pojechali do szpitala, gdzie ustalili, że chłopca przywiozła matka. Kobieta przewiozła też na SOR drugą osobę, która miała jechać motocyklem razem z dzieckiem.

„Przejechać się kawałek z wujkiem”

W placówce funkcjonariusze ustalili, że 10-latek jechał motocyklem z 36-letnim znajomym rodziny. Matka chłopca tłumaczyła policjantom, dlaczego w ogóle doszło do tej przejażdżki.

„Pozwoliłam synowi przejechać się kawałek z ‘wujkiem’. Nie spodziewałam się, że może tak to się zakończyć.”

40-latka

Jak ustalili mundurowi, w czasie jazdy ani kierowca, ani nieletni pasażer nie mieli na głowach kasków.

Zakaz prowadzenia do połowy 2028 roku i badania krwi

Policjanci dotarli także do szpitala, w którym przebywał 36-latek kierujący motocyklem. Mężczyzna miał twierdzić, że nie pamięta okoliczności zdarzenia. Została mu pobrana krew do badań laboratoryjnych – mają one wskazać, czy w organizmie był alkohol lub inne środki działające podobnie.

W trakcie sprawdzania danych w policyjnych systemach wyszło na jaw, że kierowca nie powinien w ogóle siadać za kierownicą. Miał bowiem sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych za kierowanie pojazdu w stanie nietrzeźwości, wydany pod koniec 2022 roku i obowiązujący do połowy 2028 roku.

36-latek ma odpowiadać za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym oraz za niestosowanie się do orzeczonego zakazu. Jeżeli badania laboratoryjne potwierdzą obecność alkoholu, usłyszy także zarzut kierowania pojazdem pod jego wpływem. W takim układzie grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.

Co ustalono do tej pory

  • Zdarzenie dotyczyło jazdy motocyklem w jednej z miejscowości w powiecie białostockim.
  • Na SOR trafił 10-latek, a do szpitala przewieziono też 36-letniego kierowcę.
  • Obaj mieli jechać bez kasków.
  • 36-latek miał zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych od końca 2022 roku do połowy 2028 roku.
  • Pobrano krew do badań, które mają wykazać obecność alkoholu lub innych podobnie działających środków.

Do zdarzenia odnosi się policyjna informacja opublikowana 11.06.2026. Sprawa ma swój dalszy ciąg w czynnościach prowadzonych po uzyskaniu wyników badań.

Źródło: zobacz oryginał
Udostępnij:
MC

Marek Chmielewski

Redaktor miejski, śledzi transport i codzienną aktywność białostoczan, od rozkładów po rowerowe trasy.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!