Mężczyzna zaresztowany po ataku na byłą partnerkę nożem
45-latek groził byłej dziewczynie nożem, dźgnął ją i uciekał przed policją. Sąd pozostawił go w areszcie na 3 miesiące. Każy do 12 lat więzienia.
45-letni mężczyzna z Białegostoku może dopisać do 12 lat pozbawienia wolności za napastnictwo na byłej partnerce oraz ugodowy atak nożem.
Incydent zdarzył się na jednym z osiedli w Białymstoku. Kobieta wezwała na pogotowie, zgłaszając, że jej były chłopak, pod wpływem alkoholu, błądził z nożem po osiedlu i groził jej życiem. Znajdziała się bezpieczna w aucie przyjaciółki.
Na miejsce przybyli patrolowicze z białostockiej jednostki. Kiedy zobaczyli policjantów, mężczyzna ruszył w ucieczkę. Po kilku minutach został złapany w pobliżu trawiastym terenem.
Podczas badań ustalono, że 45-latek trzymał kobietę za głowę, dźgnął ją nożem w nogę oraz dwa razy uderzył ją pięścią w twarz. To, że mężczyzna od roku systematycznie nękał swoją byłą partnerkę, podniosło ciężar zarzutów.
Po odprowadzeniu do izby wytrzeźwień, mężczyzna otrzymał zarzut nękania z użyciem przemocy oraz nagłego ataku. Prokurator z Prokuratury Rejonowej w Białymstoku-Południe domagał się tymczasowego aresztowania. Sąd uznał, i 45-latek trafił na trzy miesiące do aresztu.
Uderzając swoją wolą, mężczyzna może liczyć na karę wysykaną w 12-cyfrowym zakresie lat.
Źródło: policja.gov.pl