„Odbierak” wpadł w Warszawie. 26-latek podejrzany o oszustwo na 74-latce z Bielska
Telefon, panika i presja czasu - taki scenariusz doprowadził do tego, że 74-letnia mieszkanka powiatu bielskiego straciła 50 tysięcy złotych. Seniorka uwierzyła rozmówcy, który przekonywał, że życie jej córki jest zagrożone i w ciągu godziny potrzebna jest „szczepionka ratująca życie”. Pieniądze miały być jedyną szansą na ratunek. Gdy do drzwi zapukał nieznajomy mężczyzna, kobieta przekazała mu gotówkę.
Oszustwo „na szczepionkę” i wizyta nieznajomego w domu
Do zdarzenia doszło na początku maja tego roku. Z relacji śledczych wynika, że oszuści zbudowali napięcie, grając na emocjach i strachu o zdrowie bliskiej osoby. Kluczowy był też narzucony limit czasu - rozmówca twierdził, że decyzja musi zapaść natychmiast, bo „szczepionka” musi zostać podana w ciągu godziny.
W praktyce plan był prosty: po telefonie do seniorki do jej domu przyszedł mężczyzna, który odebrał gotówkę. W policyjnym żargonie taka osoba to „odbierak” - ktoś, kto fizycznie przejmuje pieniądze od ofiary i znika, zanim ta zdąży zweryfikować historię.
- ofiarą była 74-latka z powiatu bielskiego
- oszuści wyłudzili 50 tysięcy złotych pod pretekstem zakupu szczepionki
- gotówkę odebrał nieznajomy mężczyzna, który przyszedł do domu seniorki
Wspólne działania policjantów i zatrzymanie w stolicy
Sprawą zajęli się kryminalni z bielskiej komendy, którzy prowadzili czynności razem z funkcjonariuszami z Komendy Wojewódzkiej Policji w BIałymstoku. Analiza zebranych informacji doprowadziła ich do osoby podejrzewanej o rolę „odbieraka”. Trop prowadził do Warszawy.
Bielscy policjanci pojechali do stolicy i zatrzymali podejrzanego w pobliżu jego miejsca zamieszkania. Okazał się nim 26-letni mieszkaniec województwa mazowieckiego. Po zatrzymaniu mężczyzna został przewieziony do bielskiej jednostki, gdzie usłyszał zarzut oszustwa.
„Okazało się, że jest to mieszkaniec Warszawy. Bielscy funkcjonariusze pojechali do stolicy i zatrzymali 26 – latka w pobliżu jego miejsca zamieszkania.”
Policja Podlaska
Zarzut oszustwa i decyzja sądu
26-latek odpowie za oszustwo. Jak informują policjanci, grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności. Na tym etapie postępowania bielski sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na okres trzech miesięcy.
Śledczy nie ujawniają szczegółów dotyczących dalszych ustaleń w sprawie, jednak zatrzymanie osoby podejrzewanej o odebranie pieniędzy jest ważnym elementem dochodzenia. Sprawa pokazuje, jak szybko oszuści potrafią wykorzystać strach i zaufanie - szczególnie wobec osób starszych.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!