Mimo dwóch zakazów wsiadł za kierownicę. Mieszkaniec gminy Mońki zatrzymany
Wystarczyło kilka chwil na drodze, by wyszło na jaw, że kierowca w ogóle nie powinien siedzieć za kółkiem. Mieszkaniec gminy Mońki ruszył w trasę, choć ciążyły na nim dwa sądowe zakazy prowadzenia pojazdów. Zamiast do domu, trafił do policyjnej celi.
Kontrola zakończona zatrzymaniem
Interwencję przeprowadzili policjanci z Białostockiego Oddziału Prewencji. Podczas czynności funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna nie zastosował się do środków karnych orzeczonych przez sąd. To oznaczało jedno: dalsza jazda nie wchodziła w grę.
Za niestosowanie się do orzeczonych przez sąd środków karnych grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Policja Podlaska
Jak informują służby, podróż mieszkańca gminy Mońki zakończyła się zatrzymaniem, a mężczyzna noc spędził w policyjnej celi. Sprawa będzie miała swój dalszy bieg, a o konsekwencjach zdecydują kolejne czynności procesowe.
Co oznacza lekceważenie zakazów
Sądowe zakazy prowadzenia pojazdów są środkiem, który ma chronić bezpieczeństwo uczestników ruchu drogowego. Złamanie takiego zakazu jest traktowane jako przestępstwo. W tym przypadku policjanci wskazują, że kierowca zlekceważył nie jeden, lecz dwa zakazy, co stanowi szczególnie jaskrawy przykład ignorowania decyzji sądu.
Najważniejsze fakty w tej sprawie:
- kierowca to mieszkaniec gminy Mońki,
- miał dwa sądowe zakazy prowadzenia pojazdów,
- został zatrzymany przez policjantów z Białostockiego Oddziału Prewencji,
- jego podróż zakończyła się w policyjnej celi,
- za niestosowanie się do orzeczonych przez sąd środków karnych grozi do 5 lat pozbawienia wolności.
Policja przypomina, że każdy przypadek niestosowania się do orzeczeń sądu jest traktowany poważnie, a kontrole drogowe mają na celu eliminowanie z ruchu osób, które stwarzają realne zagrożenie dla innych.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!