Niedziela, 28 czerwca 2026
Imieniny: Ireneusz, Leon, Florentyna

Jagiellonia zaczęła przygotowania. Siemieniec: cel to silny skład i mądre transfery

Po urlopach nie ma czasu na miękkie wejście w sezon. W Białymstoku Jagiellonia wróciła do pracy, a trener Adrian Siemieniec od początku ustawia akcenty: najpierw rzetelna diagnoza formy, potem plan pod konkretne wyzwanie – pierwszy mecz z Koroną Kielce.

Chcemy zobaczyć na jakim etapie jesteśmy po urlopach. Na dzisiaj najważniejszym jest pierwszy mecz z Koroną Kielce. Musimy ułożyć pod niego przygotowania, uwzględniając ten poziom, na którym dzisiaj zawodnicy się znajdują.

Adrian Siemieniec, trener Jagiellonii

Szkoleniowiec zapowiedział, że początek okresu przygotowawczego upłynie pod znakiem sprawdzianów. Klub chce możliwie precyzyjnie ocenić dyspozycję drużyny po przerwie: od parametrów motorycznych po elementy techniczno-taktyczne. Dopiero na tej bazie mają zostać ułożone kolejne obciążenia i szczegóły pracy, tak by forma rosła w tempie dopasowanym do aktualnych możliwości piłkarzy.

Siemieniec o pogłoskach: „Jestem w Białymstoku”

W ostatnich tygodniach wokół przyszłości trenera pojawiało się wiele spekulacji. Siemieniec uciął temat jeszcze przed pierwszym treningiem, podkreślając, że przygotowania rozpoczyna właśnie w Jagiellonii. Przyznał, że podróżował, ale wyłącznie prywatnie.

Spokojnie, jak widać jestem w Białymstoku. Owszem, odwiedzałem inne państwa, ale tylko w celach turystycznych. Same rewelacje traktowałem bardzo spokojnie, starałem się nimi nie emocjonować, chociaż nieraz ktoś mnie zaczepiał na ulicy z pytaniem, czy tutaj zostanę. Dzisiaj jestem w Jagiellonii i wspólnie z nią rozpoczynam przygotowania.

Adrian Siemieniec, trener Jagiellonii

W praktyce oznacza to kontynuację projektu w nowej rzeczywistości organizacyjnej – bo w klubowych gabinetach doszło do istotnych zmian.

Odejście Łukasza Masłowskiego i nowy dyrektor: Radosław Kucharski

Jednym z najczęściej poruszanych tematów było rozstanie z Łukaszem Masłowskim. Siemieniec nie ukrywał, że to duża zmiana, również z uwagi na długość współpracy – Masłowski spędził w Białymstoku ponad cztery lata – oraz relację, która wykraczała poza boisko. Jednocześnie trener przypomniał, że w futbolu zmiany personalne są naturalne, a nadrzędną wartością pozostaje klub.

Taka jest piłka nożna. Oczywiście wiemy wokół jakich osób ten projekt budował się od początku. Uważam, że bez mistrzostwa Polski nie wydarzyłoby się to, co miało miejsce później. Tytuł otworzył nam drogę do Europy. On pozwoliło nam tam zacząć się prezentować na międzynarodowej arenie. Faktycznie, z tej trójki zostałem w klubie tylko ja, ale taka jest piłka nożna.

Adrian Siemieniec, trener Jagiellonii

Nie można powiedzieć, że obecna sytuacja odbywa bez żadnych komplikacji. Łukasz spędził w Białymstoku ponad cztery lata, to on wybierał mnie na trenera, mieliśmy wyjątkową relację nie tylko na niwie zawodowej. Odchodzi człowiek, któremu klub wiele zawdzięcza, któremu ja wiele zawdzięczam jako człowiek, potem jako trener.

Adrian Siemieniec, trener Jagiellonii

Siemieniec zaznaczył przy tym, że klub – od właścicieli, przez zarząd i wiceprezesa Szymańskiego, po osoby odpowiadające za pion sportowy – stara się, by przejście do nowego układu było jak najmniej odczuwalne. W tym kontekście ważna jest informacja, że Radosław Kucharski zostanie nowym dyrektorem sportowym Jagiellonii Białystok.

Trener potwierdził, że doszło już do pierwszych rozmów.

Faktycznie, odbyliśmy rozmowę telefoniczną. Podczas takiej konwersacji człowiek chciałby przekazać jak najwięcej w bardzo krótkim czasie, ale tak się nie da. Potrzeba czasu, spotkań, wzajemnego zrozumienia się, aby to wszystko naturalnie się poukładało.

Adrian Siemieniec, trener Jagiellonii

Jak relacjonował, w poniedziałek spędził w klubie wiele godzin na spotkaniach z dyrektorem, a lista tematów obejmowała m.in. drużynę, sztab szkoleniowy, sposób gry i spójność w działaniach.

Po Afimico Pululu: trudna luka i „naturalna kolejność”

Ważnym sportowym wyzwaniem jest obsadzenie roli po Afimico Pululu. Siemieniec przyznał wprost, że znalezienie zawodnika „jeden do jednego” może być dziś nierealne – nie tylko ze względów czysto boiskowych, ale też ze względu na pozycję Pululu w zespole i w szatni.

Nie wiem czy dzisiaj jesteśmy w stanie znaleźć takiego piłkarza na rynku, który w skali jeden do jednego zastąpi nam Pululu. I nie mam na myśli samej wartości sportowej, która przecież była olbrzymia. Mówię o jego pozycji w klubie, to jak się budował i rósł wraz z drużyną i z klubem.

Adrian Siemieniec, trener Jagiellonii

Trener wskazał też na ograniczenia rynkowe: piłkarz o takim profilu może być poza zasięgiem finansowym, a nawet jeśli byłby dostępny, Jagiellonia niekoniecznie byłaby dla niego pierwszym wyborem. W tej sytuacji – jak usłyszeliśmy – klub ma kilka kierunków działania, a jednym z nich jest większe wykorzystanie zawodników, którzy dotąd mieli utrudnioną drogę do minut.

W tej chwili wydaje się, że naturalną kolejnością będzie zagospodarowanie Dimiego i Yousuffa. Wszyscy wiemy, że przy obecności Afiego w składzie i w kadrze, szanse ich występów, minut, możliwości pokazania się były bardzo ograniczone.

Adrian Siemieniec, trener Jagiellonii

Równolegle Jagiellonia obserwuje rynek transferowy i ma oceniać obecnych atakujących w warunkach rywalizacji o miejsce w wyjściowej jedenastce.

Transfery przed Austrią? „Musimy wytrzymać ciśnienie”

Wątek wzmocnień pojawił się również w kontekście zgrupowania w Austrii. Trener nie obiecywał szybkich ruchów, tłumacząc, że klub często musi „poczekać w kolejce” na zawodników, dla których Jagiellonia nie jest pierwszą opcją. Priorytetem mają być transfery realnie podnoszące poziom, a nie tylko poszerzające skład.

Docelowo chcemy podjąć na koniec dobre decyzje w tym okienku transferowym i faktycznie ściągnąć piłkarzy, którzy nas wzmocnią, a nie uzupełnią, bo kadrę mamy szeroką.

Adrian Siemieniec, trener Jagiellonii

W tej układance ważne jest także myślenie budżetowe i scenariuszowe: klub musi brać pod uwagę zarówno wariant awansu do rozgrywek o europejskie puchary, jak i sytuację, w której tego awansu zabraknie. Siemieniec zwracał uwagę, że sprowadzenie wielu nazwisk przy graniu raz w tygodniu mogłoby nie zadziałać ani sportowo, ani organizacyjnie.

Dużą nieodpowiedzialnością byłoby naściąganie mnóstwa piłkarzy, zrobienie ogromnej rywalizacji, przy graniu raz w tygodniu. To się nie spina ani finansowo, ani szatniowo, ani z punktu widzenia zarządzania trenera.

Adrian Siemieniec, trener Jagiellonii

Na koniec trener spiął te wątki jednym przekazem: budowa zespołu nie polega na zebraniu „najlepszych jedenastu” z nazwiska, tylko na złożeniu drużyny, w której role i oczekiwania są jasne, a całość działa jako system.

  • Priorytet sportowy na start: przygotowania pod pierwszy mecz z Koroną Kielce.
  • Zmiany w pionie sportowym: odejście Łukasza Masłowskiego i wejście Radosława Kucharskiego jako nowego dyrektora sportowego Jagiellonii Białystok.
  • Nowe rozdanie w ataku: po Afimico Pululu większa rola ma przypaść Dimiego i Yousuffa, a rynek transferowy pozostaje monitorowany.

Jagiellonia wchodzi więc w kolejne miesiące z jednoczesnym „checkiem” po urlopach, porządkowaniem kwestii organizacyjnych oraz próbą znalezienia najlepszego rozwiązania po odejściu jednej z kluczowych postaci ostatniego okresu. Odpowiedzi na wiele pytań mają paść już w najbliższych tygodniach – na boisku i w transferowym gabinecie.

Źródło: zobacz oryginał
Udostępnij:
MC

Marek Chmielewski

Redaktor miejski, śledzi transport i codzienną aktywność białostoczan, od rozkładów po rowerowe trasy.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!